Od pomysłu do..... inwestora :)
 Oceń wpis
   
Najpierw może kilka zdań o projekcie i o tym dlaczego właśnie taki pomysł.

Żeby nie "sprzedać" projektu za darmo powiem tylko, że będzie to platforma internetowa, której celem jest wspieranie polskiego rzemiosła i rękodzieła artystycznego. Będzie na niej osobny dział zawodów czy raczej umiejętności "na wymarciu" np. ludwisarze - ile osób dzisiaj wie czym zajmuje się ludwisarz ???

Platforma docelowo będzie edytowana w najpopularniejszych językach europejskich.

Ten projekt wpisuje się w parę programów pomocowych UE, zatem będzie można uzyskać zwrot części kosztów, a może nawet stałe dofinansowanie.

Moja firma to zupełnie inna bajka - Specjalizujemy się w projektowaniu i wytwarzaniu ekskluzywnych opakowań na prezenty z takich materiałów jak skóra, juta, organdyna i innych.

To znaczy własnymi siłami zajmujemy się jutą i organdyną, wszystko co ze skóry to projekty i wykonanie artystów rękodzielników, którzy z nami współpracują.
I tu zaczyna się historia projektu - zgłasza się do nas wielu rzemieślników, artystów rękodzielników bo chcieliby sprzedawać, robią naprawdę fantastyczne rzeczy ale nikt o nich nie wie.

Najpierw myśleliśmy, żeby powoli acz systematycznie rozszerzać naszą ofertę ale to nie to, stracilibyśmy tożsamość.

Zaczęliśmy myśleć o osobnym projekcie i tu pierwsze doświadczenie - kosztorys.

W pierwszej fazie (zamierzaliśmy zrealizować własnymi siłami) zakładaliśmy, że projekt zamknie się w kwocie 150 000 PLN, później kwota zwiększyła się do 650 000 PLN. Ostatecznie zamknęliśmy kosztorys na wartości 1 800 000 PLN.

Okazało się - i to jest kolejne doświadczenie - że ta najdroższa wersja spotyka się z największym zainteresowaniem.

Mam parę pytań:

pierwsze: na jakim etapie negocjacji z potencjalnym inwestorem można bezpiecznie pokazać cały projekt ?

drugie: czy podpisanie przez potencjalnego inwestora czegoś w rodzaju klauzuli poufności zabezpiecza nas ?

trzecie: jak sprawdzić wiarygodność inwestora - także funduszu ?

Jeżeli ktoś zechce coś doradzić, pomóc to już teraz serdeczne DZIĘKUJĘ :)
na zachętę bukłak pełen czegoś dobrego

Komentarze (0)
EKOLOGIA czyli świat nie jest czarno biały.
 Oceń wpis
   
Chciałoby się zacząć od hasła "EKOLOGIA GŁUPCZE" ale to nie jest takie proste.
Wydawać by się mogło, że zastąpienie foliowych jednorazówek torbami papierowymi rozwiąże problem. Otóż nie do końca, a w Polsce nawet może okazać się szkodliwe.
Dlaczego ?
Po pierwsze:
- torby z papieru mają sens - ekologiczny - pod warunkiem, że na danym rynku dobrze funkcjonuje recykling, a u nas nie funkcjonuje !
I nie jest to wyłącznie wina niewyedukowanego społeczeństwa. Teraz będzie kamyczek do sic! ogródka wszelkiej maści ekologów. Otóż najprostszą i przy okazji najbardziej efektywną formą zachęty do podjęcia jakichkolwiek działań jest przede wszystkim zachęta finansowa.
Ostatnio oddałem do skupu ponad 100 kg posegregowanej makulatury i zapłacili mi dwadzieścia parę złotych. Gdyby nie fakt, że jestem uparty, więcej bym tam nie pojechał bo to się po prostu nie opłaca. Większość ludzi nie ma miejsca, żeby uskładać 100 kg papieru, a do jazdy z mniejszą ilością np 20 kg trzeba dopłacić bo "zarobek" nie wystarczy nawet na benzynę. I tu widzę zadanie do ekologów - Trzeba podjąć wszelkie możliwe działania, żeby makulatura była w skupach droższa.
Po drugie:
- bez sprawnego recyklingu torby z papieru są wręcz szkodliwe. Oczywiście nie tak jak foliowe jednorazówki ale jednak.
Oto proste wyliczenie (znalezione w sieci):
Jedna tona nie poddanych recyklingowi, a więc wyrzuconych (w najlepszym przypadku) na śmietnik toreb papierowych to wycięte 13 drzew i zużyte ponad 2 baryłki ropy, ponad 4000 kWh energii elektrycznej i prawie 32 000 litry wody.
Wydaje się, że rozwiązaniem, przynajmniej w polskich warunkach, może być włóknina polipropylenowa.

Włóknina PP ma wiele zalet. Jeśli nawet trafi na wysypisko śmieci, ulega rozkładowi w ciągu zaledwie 5 lat. Torby na zakupy wykonane z PP dają wiele korzyści i to nie tylko na "froncie" ekologicznym. Trzymajmy się jednak ekologii. Torba z PP jest trwała, średni czas jej użytkowania to 2 - 3 lata, a zatem przez ten czas zastąpi setki jeśli nie tysiące toreb foliowych bądź papierowych.

Inne zalety. Atrakcyjna kolorystyka, trwałość, pojemność, możliwość praktycznie darmowej reklamy (nadruki) i co w polskich warunkach wydaje się bardzo istotnym argumentem - cena.
Wygodną, praktyczną i estetyczną torbę, którą można używać przez 2 - 3 lata kupimy za 4,0 - 4,5 zł.
Długo zastanawialiśmy się w firmie czy torby z PP mieszczą się w image firmy.
Nie mieszczą się ale mamy je w ofercie gdyż uznaliśmy, że nawet najlepszy image traci sens na śmietniku.
A jak już koniecznie musi być 100% zgody z naturą to są proponujemy torby np z juty w podobnej cenie.
Komentarze (2)
Dlaczego opakowania na prezenty ?
 Oceń wpis
   
To było parę lat temu.
    Już można było kupić ciekawe prezenty ale koszmar zaczynał się gdy to wychodzone, wyszperane cacko trzeba było zapakować. Koszmarne kolorowe torebki do wyboru z równie koszmarnym kolorowym papierem. Tak zaczęło się wymyślanie opakowań na prezenty. I nadszedł taki moment, w który osoba obdarowana upominkiem zapytała: a gdzie kupiłeś to cudeńko ? Odpowiedziałem, że ten drobiazg to kupiłem... teraz już nie pamiętam gdzie.
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy osoba ta wyjaśniła, że pytała o to gdzie nabyłem opakowanie :)
Takich sygnałów było więcej i tak narodził się pomysł, żeby nasze "cudeńka" zacząć sprzedawać. Najpierw była to działalność gospodarcza, którą prowadziliśmy bardziej dla testowania naszych pomysłów i także po to, żeby mieć możliwość legalnego wprowadzania ich na rynek. Po dwóch latach sytuacja dojrzała do powołania spółki.
I to tyle na początek.
Pozdrawiam
torebki z juty
Komentarze (2)
Najnowsze komentarze
2014-01-06 19:18
najlepszeprezenty.com.pl:
Dlaczego opakowania na prezenty ?
:)
2013-12-23 12:44
rtvagd:
EKOLOGIA czyli świat nie jest czarno biały.
pozdrowienia :)
2013-09-24 21:18
fajny:
EKOLOGIA czyli świat nie jest czarno biały.
ciesze sie ze odnalazlam tego bloga :)
O mnie
Ryszard Woźniak
Jestem już 50 lat i jeszcze trochę pobędę :)
Kategorie
firma
Archiwum
Rok 2008